Kocie zmysły w praktyce


Kocie zmysły w praktyce

Kocie narządy zmysłów odznaczają się niewiarygodnym stopniem rozwoju, który nieraz zadziwia ich właścicieli. Z obserwacji naszych pupili wnika, że mają one co najmniej sześć zmysłów. Bodźce dotykowe działają na włosy czuciowe, zęby i skórę kotów. Na to, co jawi się wzrokowi, reagują oczy.

kocur rasy Maine CoonUszy i nos odbierają nawet najbardziej subtelne bodźce słuchowe i węchowe. Ciekawie zbudowany jest narząd odbierania smaku.  Oprócz kubków smakowych na języku, koty posiadają jeszcze malutkie pory i wgłębienia, usytuowane w dziąsłach górnej szczęki oraz podniebieniu. Ich zadaniem jest wyczuwanie pewnych związków chemicznych.  Ten niezwykły narząd określa się jako narząd smakowo-węchowy. Jest on jak dotąd najmniej zbadany i z tego powodu niezwykle tajemniczy. Możemy z łatwością zauważyć, w jaki sposób kot używa narządu smakowo- węchowego. Wykonuje przy tym specyficzny grymas, marszcząc nos i „rozciągając” górną wargę, co przypomina nieco uśmiech. Można to spostrzec na przykład przy okazji, kiedy jeden kot natrafi na ślady moczu innego osobnika, ale nie tylko. Nasze koty mogą reagować tak na obcą i w pewien sposób „interesującą” dla nich woń.

Do kocich zmysłów należy i ma ogromne znaczenie ich wzrok. Nieraz z pewnością obserwowaliśmy koty siedzące na parapecie i z podnieceniem wpatrujące się w ptaki za oknem. Sporym zainteresowaniem ze strony kota cieszy się także ekran telewizora. Migające obrazy powodują, że nasz kot często rzuca się na ekran, próbując „upolować” to, co się na nim pojawia. Jest to wyraźny objaw instynktu łowieckiego, a nie, jak ktoś mógłby wywnioskować, kociej naiwności.  Wspomniany instynkt jest wyzwalany właśnie przez bodźce wzrokowe.

Poprzez zmysł węchu kot zbiera informacje o innych osobnikach swego gatunku, ale też potrafi identyfikować inne zwierzęta czy rzeczy. By móc to zrobić, muszą jednak dość długo tkwić z nosem przy ziemi, niejako wdychając trop. Wypływa z tego wniosek, że koty, w przeciwieństwie do psów dość słabo reagują na zapachy, które unoszą się w powietrzu. Najczęściej nasze futrzaki za pośrednictwem zapachów porozumiewają się ze sobą. Właśnie do tego służą im gruczoły wonne, znajdujące się w okolicy pyszczka, na grzbiecie i u nasady ogona.

Każdemu właścicielowi kota znany jest specyficzny gest ocierania się. Służy to wymieszaniu zapachów i ma za zadanie wzmocnienie poczucia więzi.
W odbycie i między palcami koty mają gruczoły wydzielające odstraszający, „wrogi” zapach. Z tego właśnie powodu kot załatwiający się w domu, zakopuje swoje odchody, nie chcąc przekazywać nam „nieprzyjaznych informacji”.

Na całym pyszczku znajdują się miejsca odpowiedzialne za odbieranie wrażeń dotykowych. Kiedy chcemy odczytać kocie emocje, wystarczy wnikliwa obserwacja na przykład ich wibrysów w różnych sytuacjach. Na przykład niepewność jest manifestowana poprzez wysunięcie ich do przodu, a spokój poprzez przyłożenie wibrysów do policzków.

Widać wyraźnie, jak bardzo możemy poznać naszego kota, dokładnie obserwując tylko jeden aspekt jego fizjonomii- używanie kocich zmysłów.